Kto zostanie ponownie zapisany do PPK?

W 2023 roku w programie PPK będzie ponowny autozapis. Nawet ci, którzy wcześniej zrezygnowali z uczestnictwa zostaną znów zapisani. Mogą ponownie zrezygnować, ale tylko z własnej woli. Jeśli wymuszałby to pracodawca, grozi mu za to kara wysokiej grzywny.

Biznes INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Reklama

Ponowny autozapis dotyczy osób, które złożyły deklarację o rezygnacji z dokonywania wpłat do PPK. Nie ma przy tym znaczenia, czy deklarację złożyły przed zawarciem w ich imieniu umowy o prowadzenie PPK, czy też zrezygnowały w trakcie oszczędzania w programie. Do 28 lutego pracodawca ma obowiązek poinformowania osób, które złożyły deklarację o rezygnacji z oszczędzania w PPK, o wznowieniu dokonywania wpłat do PPK. To również ostatni dzień obowiązywania złożonej wcześniej deklaracji o rezygnacji.

Ponowny, automatyczny zapis dotyczy pracowników w wieku 18-55 lat. Pracodawca nie musi uzyskać zgody pracownika, aby zapisać go do pracowniczego planu kapitałowego. W programie tym obowiązuje bowiem tzw. autozapis. Oznacza to, że jeśli pracownik nie złożył deklaracji o rezygnacji z dokonywania wpłat do PPK, pracodawca sam "zapisuje" go do programu.

Zgodnie z ustawą, co 4 lata pracodawca będzie zobowiązany ponowić autozapis do PPK. Pierwszy ponowny autozapis do programu będzie miał miejsce właśnie w przyszłym roku, a kolejne: w 2027 roku, w 2031 roku, i analogicznie w kolejnych okresach co 4 lata.  Terminy autozapisu są stałe dla wszystkich firm, niezależnie od daty wdrożenia PPK.

W lutym deklaracje o rezygnacji stracą moc

Do 28 lutego pracodawca ma obowiązek poinformowania osób, które złożyły deklarację o rezygnacji z oszczędzania w PPK, o wznowieniu wpłat do PPK. To również ostatni dzień obowiązywania złożonej wcześniej deklaracji o rezygnacji.

Ponowny autozapis dotyczy osób, które złożyły deklarację o rezygnacji z dokonywania wpłat do PPK. Nie ma przy tym znaczenia, czy deklarację złożyły przed zawarciem w ich imieniu umowy o prowadzenie PPK, czy też zrezygnowały w trakcie oszczędzania w programie.

Pierwsze wpłaty zostaną naliczone i pobrane już od wynagrodzeń, wypłaconych w marcu 2023 r. Pracodawca przekaże je do instytucji finansowej między 1 a 17 kwietnia. Jeśli przed przekazaniem wpłat instytucji finansowej pracownik złoży rezygnację z oszczędzania w programie, pracodawca będzie musiał dokonać korekty naliczonych składek, a składka pracownika zostanie zwrócona. 

Decyzja czy wspólnie z pracodawcą oszczędzać z myślą o emeryturze należy do pracownika. Pracodawca nie może nakłaniać go do rezygnacji, bo jest to wykroczenie zagrożone karą grzywny w wysokości do 1,5 proc. funduszu wynagrodzeń. Tak wynika z art. 108 ustawy o PPK. Ściganie tego wykroczenia należy do zadań Państwowej Inspekcji Pracy.

Kara grzywny za nakłanianie do rezygnacji

Środki, zgromadzone w PPK, to prywatne pieniądze uczestników, z których mogą skorzystać w każdej chwili. Warto wiedzieć, że wypłata środków nie oznacza rezygnacji z dalszego oszczędzania, a rezygnacja nie wiąże się z wypłatą pieniędzy.

W dwóch sytuacjach życiowych można też skorzystać z oszczędności w PPK, bez utraty bonusów od państwa, w przypadku ciężkiej choroby, a także zaciągając kredyt mieszkaniowy. 

W połowie listopada liczba uczestników programu przekroczyła już 2,5 mln osób, a aktywa 11 mld zł. Jak podał niedawno wiceprezes PFR, Bartosz Marczuk, partycypacja to 34 proc., a w dużych firmach, zatrudniających powyżej 250 pracowników, jest to już 51,7 proc.

krześ

Dowiedz się więcej na temat: PPK | oszczędności emerytalne

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy